Terapia problemów wychowawczych

Skąd biorą się problemy wychowawcze

Problemy dzieci i młodzieży to kwestia złożona. Nieco inaczej wyglądają one z perspektywy rodziców a zupełnie inaczej z perspektywy dzieci. Widać to szczególnie w sytuacji pojawienia się rodzica z dzieckiem w gabinecie terapeuty.  Najczęściej rodzic przychodzi po pomoc, bo sobie nie radzi z problemami dziecka i chciałby by dziecko zostało przez terapeutę „naprawione” jak zepsuty sprzęt AGD.  W wypowiedziach rodziców często padają stwierdzenia typu „wszystko było dobrze i nagle coś się stało” lub  „to wina kolegów” albo „to wszystko przez tą nową szkołę”. To niestety nie jest taka prosta do wytłumaczenia sprawa. Rodzice również często chcieliby by „naprawa” została przeprowadzona przez kogoś innego, tak by oni nie musieli nic robić albo zmieniać w swoim postępowaniu. Niestety najbliżsi mają największą siłę oddziaływania na młode osoby i ich pomoc i zaangażowanie jest niezbędne w procesie terapii. Bez tego zaangażowania  niestety nie da osiągnąć zamierzonego celu, gdyż problemy wychowawcze są złożone i ich przyczyn zazwyczaj jest kilka i prawie na pewno jedna z nich dotyczy podejścia rodziców do dziecka i stosowanych metod wychowawczych.

Ważną rolę w pojawieniu się problemów wychowawczych odgrywają czynniki rozwojowe, czynniki biologiczne, czynniki społeczne. Do czynników rozwojowych zaliczyć należy przechodzenie dziecka przez kolejne fazy rozwojowe. Każda z tych faz ma swoją specyfikę, swoje potrzeby i występujące kryzysy. Ważne byś, jako rodzic wiedział, że szczególnie kryzysy są czymś normalnym i taka jest już nasza ludzka ścieżka dorastania. Pojawienie się niektórych z nich jest niezbędne, aby rozwinąć zdrową osobowość.   Widać to szczególnie w momencie, gdy u dziecka rozpoczyna się dojrzewanie i zachodzą zmiany rozwojowe zarówno na poziomie ciała, psychiki i intelektu. Przed okresem dojrzewania dzieci zwykle są w miarę posłuszne, po rozpoczęciu dojrzewania często się to zmienia, gdyż zaczyna kształtować się ich indywidualność, aktywuje się libido i pojawia się tendencja do wzmacniania własnej niezależności. Szukają wtedy autorytetów wśród rówieśników. Inni ludzie poza rodzicami zaczynają być ważni w ich życiu.  Już nie można im po prostu wydawać poleceń licząc, że dzieci je wykonają. To oznacza konieczność zmiany podejścia. Zmiany metod wychowawczych. Liczenie na to, że nie zmieniając metod osiągniemy inne efekty niż do tej pory jest delikatnie mówiąc naiwne. Trzeba w tej fazie rozwojowej dziecka rozmawiać, tłumaczyć i pokazywać konsekwencje a nie tylko obstawać przy swoim i argumentować, bo tak ma być, bo ja tak chcę. U dzieci w tym okresie pojawiają się problemy z obrazem własnym.  Zmiany fizyczne, emocjonalne i psychiczne tworzą u dzieci duże napięcie i chaos wewnętrzny. Nie będą one, więc w okresie dojrzewania spokojne, grzeczne i posłuszne.  Być może o to chodzi rodzicom, aby mieć święty spokój a nie jeszcze takie problemy, ale te trudne zmiany są konieczne. Bez nich nie mógłby się rozwinąć niezależny i autonomiczny człowiek. Przecież nie chodzi wam o to, by wychować posłuszne i bezwolną osobę , które będzie posłuszna wobec wszystkich dookoła.  Tu przypomina mi się jeden rodziców, z którym miałem okazję pracować. Zgłosił się on z problem polegający na tym, że jego dorastająca córka nie słucha go, jest nieposłuszna, pyskuje, stawia się. W domu są ciągłe awantury. I nie rozumie on, co się stało, przecież kiedyś była taka grzeczna.  Powiedziałem mu wtedy, to bardzo dobrze!!! On oczywiście osłupiał i zrobił się czerwony widać było, że to go wyprowadziło z równowagi. Kontynuowałem wiec dalej i poprosiłem, żeby sobie wyobraził, że jego córka jest taka jak on oczekuje. Czyli posłuszna, grzeczna i nie ma swojego zdania. Że dorasta i staje się taką właśnie bezwolną osobą. I następnie poprosiłem go by wyobraził sobie, że taką bezwolną osobę ktoś obcy namawia do robienia  nieprzyzwoitych lub wręcz rzeczy karalnych i jednocześnie ta osoba nie  potrafi się sprzeciwić, nie potrafi odmówić i jest posłuszna.  I widziałem jak mężczyzna słuchając tego, co mówię przeżywa różne emocje, było widać że coś się w nim zmienia. Chwilę pomilczał, po czym powiedział „wie Pan nigdy tak o tym nie myślałem”. Coś w nim przeskoczyło i zmienił nastawienie do córki. Zaczął jej bunt postrzegać jako coś wartościowego.  Ten bunt jest młodym ludziom potrzebny, by rozwinąć własną osobowość. Nie rozumieją tego nie tylko rodzice, ale również współczesne szkoły. W szkołach najczęściej doży się do tego wychować grzecznego, skromnego i posłusznego ucznia. Takie ujednolicanie i sprowadzanie wszystkich do wspólnego mianownika nie jest dobre, bo skutkuje tym, ze młode osoby są mocno przystosowane, ale nie radzą sobie z wymaganiami współczesnego świata.

Oczywiście tych faz rozwojowych jest więcej i jeśli cię to zainteresowało, to odsyłam Cię do literatury psychoanalitycznej i psychologii rozwojowej, gdzie znajdziesz więcej informacji na ten temat.

Inna grupa czynników wywołujących problemy wychowawcze to czynniki biologiczne. Zaliczyć do nich można zarówno zaburzenia hormonalne jak i wszelkie problemy natury neurologicznej skutkujące występowaniem różnych deficytów. ADHD i wszelkie postacie deficytów uwagi nie są czymś, co jest zależne od młodych ludzi. Ich zachowanie wynikające z tych problemów nie jest złośliwe i celowe. Oni tego nie kontrolują. W przypadku zaburzeń hormonalnych niezbędna jest terapia farmakologiczna a w przypadku deficytów uwagi zarówno leki jak i odpowiednie podejście i świadomość rodziców i nauczycieli. Do grupy czynników biologicznych zaliczyć należy zmiany hormonalne związane z okresem dojrzewania. Nie są one patologiczne tylko naturalne. Niemniej skutkują u młodych ludzi większą labilnością emocjonalną, zmianami nastroju i większą wybuchowością.

Trzecią grupą czynników są czynniki społeczne, czyli oddziaływania innych osób i grup społecznych na młodego człowieka. Mamy więc tutaj rodziców i rodzinę z ich podejściem wychowawczym, modelowanie postaw dziecka wynikające z procesu nieświadomego uczenie od rodziców i rodziny, oddziaływanie grupy rówieśniczej oraz oddziaływanie nauczycieli.  Rodzicom często wydaje się, że postępują właściwie i trudno im zaakceptować, że być może coś w ich podejściu jest destruktywne. W sumie z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie ma idealnych rodziców. Każdy popełnia błędy. A właściwie to wybór każdego podejścia, niezależnie jakie jest powoduje określone niekorzystne skutki. I tak restrykcyjne wychowanie w starym stylu sprawia, że młode osoby są zduszone i zablokowane emocjonalnie, mają lęki i nie wierzą w siebie. Zbyt luźne i przyzwalające podejście do wychowania z kolei owocuje problemami z przestrzeganiem zasad i norm a także nie szanowaniem granic innych ludzi.  Najlepiej wypada „ścieżka środka”, która nie jest ani nadmiernie surowa ani nadmiernie przywalająca.  Rodzić niejako w równym stopniu kocha, co wymaga. Z doświadczenia wiem, że to bardzo trudne dla rodziców, bo zwykle preferują jedno z podejść a drugie uważają za niewłaściwe. Wyniki to zwykle z ich własnych doświadczeń i przekonań. I nie bardzo są skłonni wprowadzać w swoim podejściu zmiany. Często za określonymi metodami wychowywania dzieci stoi określona filozofia życia i poglądy polityczne. Osoby o poglądach prawicowych mają hołdują zazwyczaj tradycyjnemu i restrykcyjnemu wychowaniu a osoby o poglądach liberalnych bardziej są skłonne stosować  w wychowaniu bardziej przyzwalające podejście. Trzeba jednak abyś wiedział, że polityka czy określone poglądy na filozofię wychowania nie mają przełożenia na faktyczne pozytywne efekty wychowawcze. My terapeuci często mamy okazję przekonać się jak określone podejście forsowane przez rodziców czy nauczycieli przynosi w długiej perspektywie czasowej destruktywne efekty na poziomie osobowości i jakości życia młodych ludzi. Czasami problemy wychowawcze wynikają, z nieświadomego uczenia się pewnych postaw, zachowań czy reakcji przez młode osoby od rodziców bądź innych członków rodziny. Np. jeśli rodzic jak osobą zalęknioną, nieufną wobec ludzi to, wielce prawdopodobne jest, że swoje lękowe reagowanie na świat przekaże swoim dzieciom poprzez proces modelowania nieświadomego. I wtedy taki młody człowiek będzie również miał zwiększoną reakcję lękową na różne bodźce.

Czasami problemy wychowawcze pojawiają się jako efekt braku równowagi i porządku w systemie rodzinnym. Ktoś z rodziców nie pełni właściwie swojej roli lub dziecko jest przez system rodzinny zmuszane do pełnienia roli, która nie jest dla niego odpowiednia. Dzieje się tak np. gdy dziecko dominuje i ustawia całą rodzinę, bo jeden z rodziców nie potrafi pełnić swojej roli. Nie potrafi być zdecydowany i to jego trzeba wspierać. To tylko systemowy przykład jeden z wielu.

Kolejnym czynnikiem jest szkoła i oddziaływanie nauczycieli. Dobry nauczyciel potrafi pozytywnie zbudować ucznia a kiepski potrafi doprowadzić do sytuacji, że uczeń zupełnie traci wiarę w siebie i zainteresowanie uczeniem się.  Problem szkoły i jej oddziaływania jest jednak głębszy. Obecna szkoła prawie zrezygnowała z wychowywania na rzecz edukowania. Nauczyciele są zalęknieni, konformistyczni, boją się rodziców, Kuratorium i mediów.  Zostali obciążeni nadmiarem biurokracji, wskaźników i nie mają czasu zajmować się wychowywaniem.

Kolejny czynnik to oddziaływanie grupy rówieśniczej. Jest to czynnik szczególnie istotny, gdyż w grupie rówieśniczej dziecko spędza znaczną część swojego czasu. Problemy z grupą rówieśniczą można podzielić na dwa rodzaje. Pierwsze dotyczą wejścia w nową grupę asymilacji w niej. Drugie dotyczą problemów z funkcjonowaniem w grupie, do której już przynależę Współcześnie obserwuje się szczególny wzrost zachowań młodych ludzi o charakterze „hejtu”. Wzrasta ilość sytuacji gry rówieśnicy wzajemnie zachowują się wobec siebie agresywnie. Ale nie wzrasta ilość zachować z użyciem agresji fizycznej tylko ilość sytuacji z użyciem agresji psychicznej –emocjonalnej. Nowe technologie takie jak Internet i telefonia komórkowa stworzyły nową przestrzeń do wyrażania zachować agresywnych. Dzieci często nie wytrzymują presji, jaka pojawia się w wewnątrz grupy rówieśniczej, bo musi znosić szereg zachowań o charakterze agresywnym.

Wszystkie wymienione grupy czynników mogą być istotne w punktu widzenia diagnozy problemów wychowawczych a także przyjętej przez terapeutę strategii pomocy.

Terapia problemów wychowawczych

W zależności od zdiagnozowanych czynników terapia może kłaść nacisk na nieco inne elementy.  Jednak punktem wyjścia jest to, że młoda osoba sprawia problemy wychowawcze bo nie czuje się ze sobą dobrze. Czuje się nieszczęśliwa. Zwykle terapia polega na zmianie przekonań, emocji, stanów i zachowań w taki sposób by młoda osoba zaczęła czuć się z sobą lepiej. By zbudowała samą siebie lub przebudowała samą siebie. A dzięki temu zaczęła lepiej funkcjonować w tych obszarach swojego życia, w których wcześniej sobie nie radziła. Metody stosowane w pracy to rozmowa wizualizacja, autohipnoza, nlp, panorama społeczna. Czas pracy do uzyskania zadowalających efektów jest różny, ale przeważnie jest to od 6 do 10 sesji. W zależności od potrzeb rodzice są instruowani, jakie zmiany w swoim podejściu powinni zastosować by pomóc dziecku w zmianie. Należy jednak nadmienić, że praca terapeutyczna może oprócz korzyści, z punktu widzenia rodzica przynieść również niepożądane efekty. Nawet jeśli dziecko przestanie sprawiać problemy wychowawcze, to jednocześnie wzmocni siebie, swoją niezależność i pewność siebie, co niektórym rodzicom może nie pasować. Więc jeżeli szukasz sposobu na pomoc swojemu dziecku bądź na to gotowy.

Paweł Krzemiński

Jeśli masz pytania lub chciałbyś skorzystać z naszej pomocy do zadzwoń.

Tel. 660 06 85 99 lub 600 70 65 46